Kolejny krok w przestrzeń kosmiczną

Czy zastanawialiście się kiedyś, co się dzieje z zepsutymi satelitami w przestrzeni kosmicznej? Zazwyczaj stają się niebezpiecznymi obiektami, które krążą latami wokół Ziemi, dopóki grawitacja nie doprowadzi ich do zniszczenia w atmosferze. 


Profesor University of Cincinnati, Ou Ma, specjalizuje się w robotyce inżynieryjnej do naprawy satelitów na orbitach. Podczas swojej kariery pracował między innymi nad projektami dotyczącymi robotycznej broni na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Obecnie pracuje on nad stworzenie zrobotyzowanej satelity, która mogłaby, w razie potrzeby, naprawić lub zatankować konkretną satelitę.


Zespół Ou Ma dąży do stworzenia sieci robotów, które będą w stanie działać niezależnie, ale współpracować nad wspólnym zadanie. W najnowszym badaniu badacze przetestowali grupę robotów w nowatorskiej grze, w której za pomocą sznurków przesuwa się dołączony żeton w wyznaczone miejsce na stole. Ponieważ roboty kontrolują tylko jedną strunę, potrzebują współpracy pozostałych robotów, aby przesunąć token we właściwe miejsce, zwiększając lub rozluźniając napięcie struny w odpowiedzi na działania każdego robota. Naukowcy odkryli, że przy użyciu pięciu robotów kolektyw może wykonać to zadanie, nawet jeśli jeden z nich źle funkcjonuje.

Ou Ma powiedział, że milion rzeczy może się pójść przed wystrzeleniem satelity i nie będzie to dużym problemem. Trudności zaczną się, jeśli satelita popsuje się już w przestrzeni kosmicznej. Wysyłanie ludzi w kosmos w celu naprawy sprzętu jest zbyt kosztowne. Na przykład cztery misje serwisowe Hubble’a (teleskop poruszający się po orbicie okołoziemskiej) kosztowały miliardy dolarów.


Wadliwe satelity prześladowały większość międzynarodowych programów kosmicznych od Japonii po Rosję. Problem nie ogranicza się do orbity Ziemi. W 1999 r. Orbiter NASA rozbił się na Marsie, ponieważ inżynierowie używali funtów zamiast niutonów metrycznych w oprogramowaniu steru strumieniowego. Pędniki wystrzeliły z siłą czterokrotnie mniejszą niż przewidywano, a orbita statku kosmicznego była krytycznie niska. Niemożność naprawy satelitów staje się coraz bardziej paląca z każdym startem. Naukowiec Ma zaznacza „Duże komercyjne satelity są kosztowne. Jeśli skończyło im się paliwo lub nastąpiła awaria, chcielibyśmy móc tam wejść i to naprawić”. NASA ma nadzieję to zmienić. W 2022 r. Agencja uruchomi satelitę zdolnego do tankowania innych satelitów na niskiej orbicie ziemskiej. Celem jest przechwycenie i zatankowanie satelity rządowego USA. 

W laboratorium Ma studenci pracują nad automatyczną nawigacją, którą satelity będą musiały zadokować innym satelitom w kosmosie. To trudna sprawa, ponieważ przypadkowe uderzenie przy zerowej grawitacji może spowodować upadek jednego lub obu pojazdów. Grupa przeprowadza symulacje, podczas których stara się jak najlepiej usprawnić zachowanie satelity, aby zbliżając się do docelowego obiektu, mógł go bezpiecznie zatrzymać.


Ma zaznacza „Nie opracowujemy całej misji. Pracujemy nad podstawową technologią. Gdy technologia zostanie sprawdzona, NASA lub firma handlowa przejdą do następnego kroku.”



Źródło: http://www.spacedaily.com/reports/Smart_satellites_to_the_rescue_of_broken_satellites_999.html

https://nonperele.com/scientists-create-smart-satellites-that-could-rescue-other-broken-satellites/

14 wyświetlenia