Maszyny poza światem science fiction cz. 1


Konsole, telefony, tablety, telewizory i komputery. Rzeczy (praktycznie) codziennego użytku, bez których ciężko współczesnemu człowiekowi się obyć. Roboty kuchenne, takie jak blendery, rozdrabniacze czy miksery wydają się być przeżytkami w kontekście tego, co podsuwają nam naukowcy. Myśl techniczna idzie do przodu i nie dziwi już fakt chociażby inteligentnej lodówki. Lodówki, która sama miałaby informować sklep, oczywiście internetowy, o brakach żywności konsumenta. Plan wciąż jest dopracowywany, a w tym samym czasie na świecie powstaje wiele innych ułatwiających życie projektów. Dość dalekich, jednak, od kuchennych rewolucji.

Zacznijmy od nowinek technicznych z ostatniego miesiąca. DHL, SF Express i Amazon przekonują, że drony to nie domena armii amerykańskiej czy naukowców na Antarktydzie. To rewolucja w doręczaniu przesyłek! Latające nad naszymi głowami paczuszki, dostarczanie niewielkich tobołków w przeciągu paru minut od momentu złożenia zamówienia... Brzmi jak fikcja? Niekoniecznie. Zarówno Amazon, jak i pozostałe dwie firmy prowadzą testy nad dostarczaniem paczek przez bezzałogowe samoloty, dotąd wykorzystywane przez wojsko oraz naukowców w celu monitorowania trudno dostępnych miejsc. Drony te, w swoim założeniu są szybkie i mogą dostarczać przesyłki ważące do 3 kg. Z tą różnicą, że DHL i chiński SF Express mają coś więcej niż ich amerykańscy koledzy po fachu – lokalne pozwolenie na lot na wysokości do 100 m. Los projektu Jeffa Bezosa zależy głównie od tego, czy Federalny Zarząd Lotnictwa zatwierdzi wykorzystywanie dronów do celów cywilnych. Na takowe pozwolenie Bezos liczy już w roku 2015. Warto zaznaczyć, że niemiecki odpowiednik wykorzystywany jest w celach cywilnych już od jakiegoś czasu – np. do monitorowania chuligańskich wybryków. DHL nie wyklucza zastosowania dronów w bardziej szczytnym celu np. dostarczania leków, żywności do miejsc trudno dostępnych.


Dron dostawca?

Szanghajska cukiernio-piekarnia także postanowiła zainwestować i dostarczała swoim klientom zamówienia za pomocą dronów. Niestety równie szybko jak rozpoczęła współpracę z „helikopterkiem” musiała ją zakończyć, ze względów prawnych. Wprawdzie nierealne jest całkowite zastąpienie człowieka robotem, ale... nie szkodzi próbować! Tą właśnie zasadą kierują się japońscy naukowcy, ale nie tylko. Japonia, mekka inżynierów, zajmujących się robotyką, powoli przyzwyczaja współczesnego człowieka do m